sobota, 29 listopada 2014

Taniec , czym jest dla mnie...

Cześć !
♥♥♥♥♥♥
Dzisiaj postanowiłam wam trochę opowiedzieć o tańcu , mojej pasji :)
Tańczyć zaczęłam w wieku 5 lat i najpierw chodziłam na balet i hip-hop , ale to
była raczej krótka przygoda ;p ( balet to nie jest mój styl ;) ) , później 
chodziłam na flamenco i na tych zajęciach już trochę zostałam ( chodziłam tam gdzieś tak do 7 roku życia ) . Kiedy poszłam do podstawówki przestałam chodzić na flamenco bowiem moja szkoła miała
zespół taneczny do którego się zapisałam i tańczyłam w nim do 4 klasy podstawówki ponieważ
zespół niestety się rozpadł :c Całą 4 klasę miałam przerwę w tańcu , dopiero w wieku 11 lat ( 5 klasa)
zapisałam się do grupy cheerleaderek które wynajmowały salę do ćwiczeń w naszej szkole .
To właśnie wtedy mój taniec poszedł ZNACZNIE do przodu :)
Od dziecka miałam poczucie rytmu i dobrze mi się tańczyło , ale im starsza tym byłam wyższa , odbiegałam od rówieśników i nie byłam pewna swojego ciała i to właśnie zajęcia w grupie cheerleaderek pokazały mi że tancerka ma być właśnie szczupła i wysoka :) Przestałam być już taka spięta w tańcu i to właśnie tam nauczyłam się perfekcyjnych piruetów oraz skoków jazzowych , ale 
w naszej grupie było dużo spięć więc kiedy poszłam do gimnazjum , wypisałam się z  grupy.
W moim gimnazjum jest także grupa taneczna , nazywana potocznie szkolnymi cheerleaderkami 
;) do której także postanowiłam wstąpić i o dziwo mnie przyjęli . I to właśnie w gimnazjum 
zmieniło się moje podejście do tańca ( do tej pory były to po prostu ćwiczenia w których
szło mi całkiem nieźle ) dzięki mojej najlepszej przyjaciółce . Ona tańczy o wiele lepiej
ode mnie , ale staram się jej dotrzymywać kroku . Ona mi pokazała że ,taniec może być 
pasją , życiem , że może pokazywać emocje i że nie zawsze trzeba trzymać się
sztywno układu , czasami trzeba improwizować :) I wraz z nią zapisałam się na zajęcia do Street
Dance Academy , chodziłyśmy na new age i tam uczyli już profesjonaliści i dawali niezły 
wycisk i mimo te na zajęcia długo nie pochodziłam do dużo mi one dały .
Teraz aktualnie nie chodzę na żadne zajęcia , no może oprócz tych szkolnych cheerleaderek ;) ,
ale głównie tańczę sama lub z moją przyjaciółką . Uczę się nowych kroków od niej , ale też jestem samoukiem i wymyślam nowe "moje" kroki :) . Często inspiracją do tańca staje się internet ( filmiki na youtubie ;) ) . Teraz kiedy już poznałam wiele stylów tańca mogę nareszcie wybrać , co mi
najbardziej leży i muszę przyznać że będzie to chyba jazz i new aga , są to style 
w których najlepiej się czuję :) Wszystkich którzy doczytali ten post do końca zachęcam
do tańca bo to piękna pasja ♥♥♥






Imaginy , co to jest ?

Cześć !

Ostatnio często napotykam się w internecie na niejakie imaginy 
Dowiedziałam się że są to opowiadania na podstawie realnych bohaterów lub filmów / seriali
Jak sama nazwa wskazuję (Imagine - wyobrażać sobie )
 jest to wyobrażenie sobie jakiś postaci w nasz sposób ,
  często takie imaginy są dokończeniem jakiegoś filmu ( np. film nie skończył się tak jak niektórzy sobie wyobrażali , więc niektóre osoby postanowiły napisać własne , wymyślone zakończenie ) . Często też imaginy przedstawiają sławnych ludzi ,
w roli normalnych obywateli i ich wymyślone przygody .
Takich opowiadań jest w internecie jest mnóstwo ( wystarczy wpisać imaginy i np. zmierzch ),
wystarczy poszukać , a można znaleźć naprawdę perełki napisane przez młode osoby , 
które na podstawie np. ulubionego filmu są świetną "własnoręczną" kontynuacją .
Ja sama dopisuję sobie zakończenie książek lub filmów kiedy mam na nie jakiś inny pomysł niż
autor , czasami też spisuję swoje sny i powstają z tego całkiem niezłe imaginy ;)
Więc zachęcam do szukania ( bo w internecie można znaleźć niesamowite rzeczy ;) )
oraz do pisania imaginów , bo to niezła frajda ;)

piątek, 28 listopada 2014

Jesienni ulubieńcy ♥

Cześć !
♥♥♥
W związku z tym że dawno nie było ulubieńców miesiąca dzisiaj mam dla was
ulubieńców z całej jesieni :))) 



Oczywiście pierwszym jesiennym ulubieńcem są książki ,
kocham czytać jesienią :)))

Drugi ulubieniec to herbata z pomarańczą i cynamonem , 
najlepsza n zimne dni ♥ .

Trzeci ulubieniec to ciepłe botki ( zakupione w ccc ) .

Następnym ulubieńcem jest latarenka z ikea 
uwielbiam ją palić wieczorami .

Piątym ulubieńcem są świeczki z ikea o zapachu
lodów waniliowych , kocham !



Szóstym ulubieńcem są nowe herbaty arizona 
(zakupione w tesco ) .

Następny ulubieniec to baby lips 
( wiśniowy i miętowy ) .

Ósmy ulubieniec to wreck this journal czyli zniszcz ten dziennik , dostałam go
już dawno od przyjaciółki , ale dopiero teraz zabrałam się do niszczenia ;p .

Ostatni ulubieniec to nowo nabyty naszyjnik z sinsay (bardzo mi się podoba ♥ ,
oryginalnie kosztował 20 zł , potem był przeceniony na 15 zł , a ja na przecenie 
-30% kupiłam go za 10 zł :D ) .

poniedziałek, 3 listopada 2014

Poglądy religijne ( ateiści , agnostycy , wierzący )

Cześć !
Dzisiaj chciałabym wam trochę napisać o ateistach , agnostykach i wierzących , i co o tym sądzę
Tak , tak wiem nie będzie mi gówniara mówić / pisać o wierze i nie wierze bo nic o tym nie wie i świata jeszcze nie zna, ale chciałabym
tylko wyrazić swoje zdanie na ten temat :)

Ja osobiście jestem agnostykiem . 
Moi rodzice to ateiści , a reszta rodziny to raczej wierzący , ale nie przesadnie ;)
Osobiście uważam że rodzice nie powinni narzucać swojej wiary dzieciom , uważam
że każdy człowiek powinien sam stwierdzić czy wierzy lub nie wierzy .
Tak , tak możecie myśleć sobie co ona tam może wiedzieć , ale akurat nad tą kwestią bardzo dużo się zastanawiałam . Było to spowodowane moją sytuacją ponieważ moi rodzice jak już pisałam to ateiści i w podstawówce nie chodziłam na religię , ale wszyscy moi przyjaciele uczestniczyli w zajęciach religii , a oczywiście ja z ogromną chęcią przystosowania się do społeczeństwa ( taka już jestem że wolę się przystosować :/ ) chciałam razem z nimi uczestniczyć w zajęciach , ale także nie chciałam jak by to powiedzieć skrzywdzić swoich rodziców tym że chcę chodzić na religię ( no wiecie oni ateiści , a ja taka wierząca :/ ) . Więc podstawówkę skończyłam nie chodząc na lekcje religii , ale naprawdę dużo rozmyślałam czy w gimnazjum się zapisać
Prawie całe wakacje się zastanawiałam , kim ja jestem ? , ale po pewnej sytuacji ( było to kiedy pierwszy raz leciałam samolotem (tak tak dopiero teraz ) , tak się bałam że zaczęłam się modlić ;p hahaha tak wiem bojuch ze mnie xd )
zaczęłam wątpić czy aby na pewno jestem taką ateistką jak moi rodzice i zaczęłam szukać w internecie odpowiednika do moich poglądów i znalazłam pogląd "filozoficzny" agnostyk który w sprawie religii prawie idealnie odzwierciedlał moje poglądy . Od tamtej pory nazywam siebie agnostykiem i chodzę na religię w gimnazjum , ale zbytnio się nie angażuję ( w sensie : staram się ślepo nie patrzeć tylko na religię ) . Osobiście uważam że religia nie powinna być obowiązkowym przedmiotem w szkole , właśnie poprzez różnorodność poglądów , ale cóż nic na to nie poradzę ;)

Jeju jak się rozpisałam , hmm jaki trudny temat , ale mam nadzieję że poradziłam sobie :D

Sesja nad jeziorem

Cześć !
Tak wiem strasznie długo mnie nie było ...
Ostatnio dużo chorowałam i nie miałam jakoś weny na pisanie ...

W tym poście chciałabym wam pokazać zdjęcia jakie zrobiłam miesiąc temu nad jeziorem
 ( sądzę że są całkiem udane :) )