Moje życie nie ma sensu.
Jestem samotna.
Nikt mnie nie rozumie .
Dlaczego mnie to spotyka ?
Idę się pociąć .
Szkoła jest bez sensu .
Jestem brzydka , nikomu się nie podobam .
Nikt mnie nie rozumie.
Takie słowa niestety padają z ust większości nastolatek i to nie jednokrotnie .
Niestety moje przyjaciółki także usłyszały te słowa ode mnie wielokrotnie , tak jak i ja usłyszałam to od nich . Dlaczego tak mówimy , co jest nie tak ? Niska samoocena ? Między innymi , ale myślę że to głownie za sprawą braku wsparcia osób nam naprawdę bliskich . W moim przypadku osobami naprawdę bliskimi są moi rodzice oraz moje przyjaciółki . Im mogę ufać , ale czasami jednak czuję kompletny brak zrozumienia z ich strony . Moi rodzice naprawdę starają się doradzać mi we wszystkich sprawach , ale czasami kiedy chcą dla mnie lepiej to przedobrzają . Wiem że chcą dla mnie jak najlepiej, ale jestem nastolatką w okresie buntu i to na dodatek jeszcze z trudnym charakterem . Może to zabrzmi dziwnie , ale chcę popełniać własne błędy , w końcu człowiek uczy się na błędach. Dorastamy chcemy poznawać świat i nowe rzeczy , tacy są nastolatkowie , ale nasi rodzice często nas blokują . Bardzo nas kochają i przez to czasami przesadzają . W ich oczach nadal jesteśmy 5-cio latkami w kolorowych ubraniach z lizakiem w ręku , a my się zmieniamy , szukamy swojego stylu , talentu , powołania . Czasami wystarczy długa rozmowa z naszymi rodzicami żeby to zrozumieli , ale kiedy to nie pomoże ? Tak jest właśnie z moimi rodzicami , nie rozumieją i to mnie martwi . Próbowałam wytłumaczyć , ale to na nic , nie mam już siły , więc postanowiłam czekać i mam nadzieję że to samo do nich dojdzie . Ta notka miała być na temat problemów nastolatków , a jest na temat rodziców heh , ale rodzice to często główny problem nastolatków :/ . Oczywiście częstym problemem jest też szkoła , ale niestety nie mogę się wypowiedzieć na ten temat ponieważ chodzę do naprawdę wspaniałej szkoły , może nie bardzo wysokiej poziomem , ale poznałam tam naprawdę cudownych ludzi którzy każdego dnia podtrzymują mnie na duchu , dziękuję wam :*
(a na koniec takiej smutnej notki macie słodkie ciacho ;* )

Prawie każda nastolatka musiała przejść przez ten etap życia, więc i Ty dasz, trzeba jedynie wierzyć w siebie i nie poddawać się złym myślą, a co do rodziców to tak jak piszesz robią to z miłości, więc dla nich też musisz być wyrozumiała. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Liryczny Zakątek
Mądrze piszesz :)
OdpowiedzUsuńCiastko wygląda bardzo smacznie :D
Zapraszam do mnie. Miło mi będzie jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza lub obserwacji :) http://modajestnaszapasja.blogspot.com/